historia, multimedia

„Tell the world”

Dziś przypada nam jeszcze jedna rocznica. I nie mam tu na myśli „nocy teczek”. Chodzi mi o coś o wiele smutniejszego, co jednak w Polakach nie budzi chyba większych uczuć. Nawet w świecie blogów nie pojawiło się dziś zbyt wiele wpisów na ten temat. (Wyjątkiem jest wpis Azraela) Może dlatego, że działo się daleko od naszego kraju, a może dlatego, że byliśmy wtedy zbyt zajęci wyborami do Sejmu Kontraktowego. Tak czy inaczej są to wydarzenia, o których nigdy nie powinniśmy zapomnieć.

Poszedłem dziś pod pomnik upamiętniający to wydarzenie (we Wrocławiu). Znajduje się on w centrum miasta (na Placu Dominikańskim), obok przejścia dla pieszych. Pod pomnikiem paliły się trzy znicze, leżała wiązanka kwiatów. Obok jakiś mężczyzna sprzedawał słodkie bułki. Ani on, ani przechodzący ludzie nie rzucili nawet okiem w kierunku pomnika. Czy jesteśmy aż tak zabiegani, aż tak zajęci swoim życiem, swoimi sprawami? A może po prostu mało kto wie, co upamiętnia ów dziwnie powykręcany, leżący na bruku rower , otoczony czerwonymi plamami.

Początkowo chciałem przypomnieć tu tę historię, opisać ją. Stwierdziłem jednak, że skoro ludzie nie mają czasu, aby na chwilkę przystanąć, to nikt też nie poświęci swojego cennego czasu, aby o tym czytać. Dlatego poniżej zamieszczam kilka filmów. Może one przemówią do Was mocniej, prawią, że nie zapomnicie…

Na koniec film, który już kiedyś tu gościł, ale chyba w pełni zasługuje na powtórkę:

Zwykły wpis