biznes, polityka

Bardzo niezrozumiałe posunięcie

Można mieć wiele wątpliwości, czy rząd PO i PSL się sprawdza i czy ciężko pracuje. Jest wiele głosów (głównie medialnych), że po prostu się obija. I rzeczywiście w niektórych sferach dzieje się stosunkowo niewiele. Trzeba jednak przyznać, czego dziennikarze zazwyczaj zapominają uczynić, że w Ministerstwie Gospodarki praca wre. Dokonany został tu chyba swoisty podział ról: Pawlak zajmuje się tematami lotnymi, jak kwestia elektrowni atomowych, natomiast Szejnfeld jest od „nudnych” spraw.

Może właśnie to, że owe „nudne” sprawy mało interesują przeciętnego Polaka-pracownika, a tym samym nie obchodzą prawie w ogóle znacznej części dziennikarzy, społeczeństwo nie zauważyło, że w ciągu ostatniego roku powstało i zostało wdrożonych wiele rozwiązań ułatwiających Polakom rozwój gospodarczy (zakładanie i prowadzenie firm, zatrudnianie pracowników, kontakt z administracją, itd.) O ile można rządowi PO zarzucić wiele, to na pewno nie można oskarżyć drużyny Donalda Tuska o niespełnianie obietnicy ułatwienia życia gospodarce.

Tym większe było moje zdziwienie, gdy dzisiaj przeczytałem newsa o nowelizacji kodeksu pracy i przepisów BHP, która powoduje, że od 18 stycznia bieżącego roku, każda firma, która zatrudnia choć jednego pracownika, będzie zobowiązana do musiał wyznaczenia osób odpowiedzialnych za udzielenie pierwszej pomocy, ewakuację z zakładu pracy oraz ochronę przeciwpożarową. Na pierwszy rzut oka wygląda to całkiem sensownie, ale… Na przykład osoba odpowiedzialna za ochronę przeciwpożarową, będzie musiała ukończyć odpowiednie szkolenie, kosztujące około 1200PLN.

Jasne, można teraz powiedzieć, że co to jest 1200PLN dla tego złego, krwiopijczego przedsiębiorcy.

Zwykły wpis
biznes, Niedzielne linki, produktywnosc, zycie

Niedzielne linki

Oto kolejna porcja linków:

  1. Time is All We Have: 3 Ways to Increase Return on Investment z Pick the Brain – w dzisiejszych czasach każdy narzeka na brak czasu i coraz więcej ludzi interesuje się inwestowaniem; a może dałoby się wykorzystać inwestycyjne praktyki w zarządzaniu czasem?
  2. What’s Your Intelligence Type? z LifeHack.org – jeśli to czytasz, to pewnie uważasz się za wykształciucha, może warto sprawdzić, jakiego typu jest Twoja inteligencja?
  3. Under stairs storage: brilliant z Unclutterer – bo zazwyczaj genialne pomysły są proste…
  4. How To Stay Motivated z LifeHack.org – tytuł mówi sam za siebie: artykulik przydatny chyba każdemu (pomysły proste, na które każdy sam by wpadł, ale jednak warto je sobie przypomnieć)
  5. Top 5 Things Entrepreneurs Can Learn from Albert „Bad Boy” Einstein z eSoup – 5 myśli Einsteina, o których zawsze warto pamiętać

A na koniec dwa linki nieco mniej poważne (chociaż…) Jednak warto je przejrzeć w dobie tak bezmyślnego uwielbienia wszystkiego, co pochodzi z USA.

Pierwszym z tych linków jest Handbook for Life: 52 Tips for Happiness and Productivity z Zen Habit, czyli (jak głosi tytuł) 52 sposoby na szczęście i produktywność (czyż to nie proste? A my durnie tyle się nad tym głowimy).

Długo myślałem nad zapowiedzią drugiego linka i doszedłem do wniosku, że nic nie zareklamuje go lepiej, niż on sam. Oto fragment:

Greetings all, Steve here again. So, I’m learning Italian. It’s hard, ya know? I mean, it’s a really tough language. I bought an Italian dictionary and, I mean, wow! You just wouldn’t believe how many words the Italian language has. And several years ago I attempted to learn German and that was a very difficult language, with many words. And several years before that I learned French and that was also an extremely hard language to master. I was thinking about this problem the other day when it occurred to me: All European languages are tough! And then something else occurred to me: If all European languages are really tough, then probably nobody in Europe knows what anybody else is saying. And, ya know, that must be really inefficient!

Resztę można przeczytać tutaj.

Zwykły wpis
biznes, multimedia

TEDTalks o marketingu

Od paru dni w wolnych chwilach oglądam filmiki z TEDTalks. Większość z nich to „wspaniałe pomysły” naszych przyjaciół zza oceanu, które są na tyle odkrywcze, że każde dziecko je zna.  Poniższy filmik jest nieco inny. Myślę, że niejednego może zaskoczyć, gdyż prezentuje ciekawe podejście do marketingu (swoją drogą bardzo logiczne):

Zwykły wpis
biznes, Niedzielne linki, produktywnosc, zycie

Niedzielne linki

Oto kolejna porcja linków do artykułów, które warto przeczytać:

  1. How a Cash Reserve Can Make You Money z geniustypes.com – bo każdy z nas chciałby być bogaty, a nie każdy wie, jak zacząć. A zasada jest prosta, zacznij od początku…
  2. Learn From My Entrepreneurial Mistakes z geniustypes.com – czyli czego nie powinniśmy robić, gdy już zaczniemy bawić się we własny biznes.
  3. Seven Tricks to Stop Forgetfulness z Scott H Young – o tym, jak nie zapominać.
  4. 9 Effective Ways To Get 200% More Work Done z Ririan Project – bo każdy chciałby wykonać obowiązkowe zadania jak najszybciej i mieć więcej czasu dla siebie.
  5. The Amazing Power of One z zen habits – Leo przedstawia metodę, która może być pomocna, gdy chcemy osiągnąć jakiś cel.
  6. 10 Benefits of Rising Early, and How to Do It z zen habits – tytuł mówi sam za siebie.
Zwykły wpis
biznes, Niedzielne linki, produktywnosc, zycie

Niedzielne linki

Uff… Nareszcie skończyło się weekendowo-opssesyjno-komunijne (nie komunistyczne) zamieszanie. Ponieważ niedziela jest uznawana (przynajmniej w naszym kraju) za koniec tygodnia, to postanowiłem, że w niedziele właśnie będę się z Wami dzielił linkami do kilku ciekawych (według mnie) artykułów, które przeczytałem w danym tygodniu. Czy uda mi się to przekształcić w niedzielną tradycję? Zobaczymy.

W tym tygodniu polecam:

  1. Top 10 Ways to Reduce Your Work Week z zen habits – tytuł chyba mówi wszystko…
  2. Continuously Increase Productivity by Embracing the Optimization Mentality
    z Pick the Brain – czyli o tym, czym różnią się profesjonaliści od amatorów i co robić, by dołączyć do grona najlepszych (w czymkolwiek…)
  3. The Laziest Solution Possible z Scott H Young, w którym autor przekonuje, że lenistwo nie musi być wadą, wystarczy je umieć dobrze wykorzystać…
  4. Massive GTD Resource List z zen habits – jeśli w tej chwili chodzi Ci po głowie pytanie „czym u diabła jest GTD?” to jest to link w sam raz dla Ciebie (GTD to sztuka zarządzania czasem)…
  5. Top 5 Ways to Build a Wonderful Life z Pick the Brain – czyli 5 punktów, które mogą przybliżyć nas wszystkich do tego, na czym nam najbardziej zależy…
  6. The Trainer named Empathy z lifehack.org – to powinien przeczytać koniecznie każdy, kto w pracy ma bezpośredni kontakt z klientami. Po co poświęcać godziny na studiowanie zasad dobrej obsługi klienta skoro wystarczy jedna zasada – pomyśl, jak Ty chciałbyś/ałabyś być obsłużony/a…
Zwykły wpis
biznes, produktywnosc, zycie

Internetowe problemy

– czyli troszkę o tym, czego oczekuje klient od helpdesku w przypadku awarii

Jak już pisałem, publikacja ostatniego posta nieco się opóźniła. Było to zupełnie niezależne ode mnie, a przyczyna była bardzo prozaiczna: awaria providera (TPSA). Już słyszę te okrzyki „TPSA, to wszystko jasne”, „to się musiało zepsuć”. Wszyscy dobrze znamy opinię internautów o tej firmie. I oto postanowiłem Was zaskoczyć, gdyż ja sobie ich cenię (choć dziś zdarzyła im się wpadka).

Jako człowiek, który co nieco z informatyką wspólnego ma, wiem doskonale, że przy obecnej złożoności wszechobecnych systemów i urządzeń, niemożliwa jest ich bezawaryjna praca. Bardzo ważna zatem stała się rola helpdesków. Przypomnijcie sobie, co zrobiliście, gdy ostatnio wyłączyli Wam prąd lub gdy padł Wam internet? Oczywiście szybko chwyciliście za telefon. I teraz zastanówmy się, czego się spodziewaliście? Czy oczekiwaliście, że zaraz po zgłoszeniu awarii zostanie ona usunięta? Oczywiście, że nie. Jaki zatem był cel tej rozmowy? OK, część z Was pewnie po prostu chciała się na kogoś powydzierać (pewnie nikt się do tego nie przyzna, ale takie rozmowy krążą w sieci i każdy z nas już się kiedyś z nich nabijał). Jeśli natomiast (tak jak ja) cenicie sobie swój czas, to z pewnością chcielibyście usłyszeć taką oto wypowiedź:

Bardzo nam przykro z powodu tej awarii. Pańskie zgłoszenie zostało przyjęte. Nasi technicy już wiedzą o tym problemie. Wynika on z (tu podaj przyczynę). Przywrócenia funkcjonalności proszę spodziewać się (tu termin).

Ewentualnie wariant drugi:

Bardzo nam przykro z powodu tej awarii. Pańskie zgłoszenie zostało przyjęte. Niestety nie jest nam obecnie znana przyczyna tego problemu. Postaramy się jak najszybciej ją ustalić. Proszę zadzwonić ponownie za (podać czas), wtedy powinniśmy już coś wiedzieć.

Dlaczego podawanie terminów jest takie ważne? Z prostej przyczyny. Dzisiaj każdy się gdzieś spieszy. Skoro nie mam internetu, to trudno. Rozumiem, że jest długi weekend, że być może technicy mają urlop i nie ma komu ową awarią się zająć. Jeśli jednak dowiem się, że usterka zostanie usunięta w określonym terminie, to mogę się do tego przystosować. Wiem, przez jaki okres nie będę miał internetu, zatem spokojnie mogę zaktualizować moje plany i wykonać w tym czasie zadania, które internetu nie wymagają.

Co się natomiast stanie, gdy w trakcie rozmowy nie padną żadne terminy (tudzież telefonistka postanowi być zabawna (?) i powie „zgodnie z umową mamy 14 dni na usunięcie usterki” – tak, właśnie to usłyszałem dziś od pracowniczki pomocy technicznej pod numerem 0-800 102 102)? Skutki będą dwa:

  • rozmowa przestanie być przyjemna (bo kto by się po takiej wypowiedzi nie zdenerwował?)
  • Wasz plan dnia/tygodnia zostanie rozbity; zamiast spokojnie wykonać inne zadania, będziecie co chwilę zerkać, czy przypadkiem usterka nie została usunięta.

I stąd apel do pracowników helpdesków: podawajcie terminy. Nawet jeśli nie wiecie, kiedy usterka zostanie usunięta, to poinformujcie klienta, kiedy będziecie mieć więcej informacji lub zobowiążcie się zadzwonić do niego, gdy tylko takie informacje uzyskacie. Jeśli jednak obiecacie zadzwonić, to wykonajcie ten telefon (nawet jeśli funkcjonalność systemu zostanie już przywrócona).

Oraz apel do właścicieli, kierowników, dyrektorów, …: jeśli chcecie, aby klienci cenili sobie Waszą firmę, to pierwszym krokiem jest nauczenie pracowników odpowiedzialnych za obsługę klienta zasad opisanych powyżej.

Zwykły wpis