spoleczenstwo

Kopalnie padną, jeśli Unia…

„Kopalnie padną, jeśli Unia zablokuje pomoc publiczną” – to tytuł artykułu w Gazecie Prawnej. O czym jest, łatwo się domyślić, a domysły te są słuszne. Otóż obudziliśmy się i przypomnieliśmy sobie, że wkrótce kończy się okres przejściowy, w którym KE pozwoliła na znaczne dofinansowanie kopalni z budżetu państwa. Jeśli zatem szybko czegoś nie zrobimy, będziemy mieli powtórkę ze stoczni.

Jasne, problem jest i to spory. Ciekaw jestem jednak bardzo, kogo będziemy wkrótce za całe to zamieszanie obwiniać. Unię (bo niedobra nie pozwala dopłacać i utrzymywać niedochodowych przedsiębiorstw)? Rząd (bo przespał, nie załatwił, itd.)?

A może tak skończylibyśmy z zakładaniem, że wszystko za wszystkich ma zrobić ktoś? Dlaczego za restrukturyzację górnictwa ma płacić całe społeczeństwo? Szczególnie, że nie chcą za nią płacić sami górnicy.

Przypomnijcie sobie, że pare lat temu, gdy polskiemu przemysłowi węglowemu szło nieźle (chwilowo), górnicy domagali się podziału i wypłaty zysków (nie była to przecież dywidenda, bo górnicy akcjonariuszami nie są). Może by tak zatem teraz całe społeczeństwo wzięło w ręce kilofy i robiąc wielką zadymę zaczęło domagać się, aby ci sami górnicy podzielili się także długami swoich pracodawców?

Zwykły wpis

3 thoughts on “Kopalnie padną, jeśli Unia…

  1. Gdyby miało byc tak jak proponujesz (i pod czym zgadzam i podpisuję się także) – to sens istnienia licznych przywódców związkowych byłby podważony, a do tego na pewno nie dopuszczą. Niestety.

  2. @Marzatela:
    Nawet nie śmiem przypuszczać, że ktoś mógłby na poważnie zaproponować takie rozwiązanie.

    Wydaje mi się natomiast, że dość spora część polskiego społeczeństwa żyje jeszcze w przekonaniu, że ludzie to ludzie, a państwo to państwo. A co za tym idzie, państwo można bezkarnie okradać (bo przecież nikomu się krzywdy nie robi). Co więcej, to właśnie to państwo ma się o nas zatroszczyć (gdy będziemy tego potrzebowali – bo przecież w innym przypadku ma się trzymać z dala od nas i się nami nie interesować).

    Takie myślenie niestety nie prowadzi do niczego dobrego. I dobrze byłoby, gdybyśmy w końcu zrozumieli, że każda złotówka wyciągnięta z polskiego budżetu, jest de facto złotówką z naszego portfela. A to znaczy, że może warto się przyjrzeć od czasu do czasu, gdzie te pieniądze wędrują i jak są pożytkowane.

  3. I to jest nasza największa, mało chwalebna spuścizna z czasów PRL: państwowe to niczyje, a władza to oni.
    Brak spojrzenia na to, ze państwo będzie miało więcej do rozdania, jeżeli wiecej zabierze ode mnie. A władza nie spadła z nieba, tylko sami ja sobie wybraliśmy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s