spoleczenstwo

Patriotyzm jak się patrzy

Godzina 22:30. Parking pełen samochodów, tłumy ludzi, w środku puste półki i olbrzymie kolejki. Wbrew pozorom to wcale nie sytuacja spowodowana kolejną super-hiper-duper-truper promocją w sklepie nie dla idiotów. Tak wyglądał przed chwilką zwykły supermarket. Nie ma wyjścia – trzeba kupować, przecież jutro i w niedzielę sklepy zamknięte (ważne święta państwowe).

Polacy strasznie się tymi świętami przejęli, co widać po zawartości koszyków. Głównie dwunasto- i dwudziestopaki piwa i chipsy. Trochę kiełbasy, węgiel drzewny, gdzieniegdzie nawet mięso – dobrze, że w tym kraju nie je się mięsa orła…

PS. Paniom pracującym w kasie niewątpliwie jutrzejszy dzień wolny się przyda. Wszak wytrzymać taki tłum na pewno nie jest łatwo, nawet nie ma kiedy „dzień dobry” czy „do widzenia” klientowi odpowiedzieć. A przecież po takich sklepowych zamieszkach, ktoś musi jeszcze posprzątać. No i ten jutrzejszy dzień wolny to chyba też tak nie do końca, bo w sobotę sklep rusza ponownie pełną parą i musi stawić czoła kolejnej fali zaopatrujących się przed kolejnym świętem, a do tego ktoś go musi najpierw przygotować. Ciekawe, jaki odsetek pracowników sklepów nadal uważa, że zakaz handlu w pewne święta jest dobrym pomysłem.

Zwykły wpis

2 thoughts on “Patriotyzm jak się patrzy

  1. @Jasiekmarc:
    Do kościoła to na pewno nie. Flagi także nie kupowałem. Ale proszę mi nie mydlić oczu tym, jak to Polakom strasznie potrzebne jest jakieś kolejne święto, bo to buduje patriotyzm.

    Przy okazji widać też, jak dobrze na wolnym w święta wyszli pracownicy handlu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s