spoleczenstwo

Cena benzyny a umiejętność logicznego myślenia

photo by greefus groinksMogłoby się wydawać, że cena benzyny w żaden sposób nie jest powiązana z umiejętnością myślenia, obserwowania otoczenia i wyciągania logicznych wniosków. Tymczasem ostatnie miesiące pokazują, że taki związek najwyraźniej istnieje, a co więcej – ma on bardzo niepokojące skutki.

Wszyscy zapewne zauważyliśmy (i odczuliśmy dotkliwie), że benzyna dość znacznie podrożała. W znacznej mierze spowodowane jest to drożejącą ropą. I w tym w sumie nie ma nic dziwnego – ropy wszak jest coraz mniej, a dodatkowo sytuacja gospodarki na całym świecie może zachęcać do inwestowania w surowce (co dodatkowo podbija cenę, jaką trzeba zapłacić za baryłkę).

Ponieważ większość społeczeństwa (jak się może wydawać po ostatnich wypowiedziach, także część polityków i ekonomistów) o handlu surowcami i typowych zjawiskach giełdowych wie niewiele, bardzo szybko przypomniano sobie, że przecież znaczna część ceny benzyny na stacji benzynowej to… różnej maści podatki. Do tej pory wszystko było logiczne, teraz drogi Czytelniku zacznie się magia nielogiczności najbardziej zawiłych zakamarków ludzkiego umysłu.

Pojawiły się bowiem propozycje, aby obniżyć podatki (głównie akcyzę). Pomysł może się wydawać prosty jak drut. I tu mam pomysł na ciekawe zadanie na maturę z matematyki (która powinna być obowiązkowa).

Litr benzyny kosztuje 5pln, z czego 2,5pln to podatki. Ile będzie kosztował litr benzyny, gdy państwo postanowi ulżyć obywatelom i obniży podatki do 1pln?

Czy już wiesz, jaka jest odpowiedź? Jesteś pewien? Sprawdźmy zatem, czy dostałbyś za to zadanie punkty. Poprawna odpowiedź brzmi oczywiście: Litr benzyny będzie kosztował 5pln.

Teraz pewnie Twój umysł głośno krzyczy „DLACZEGO?”. Spróbuj go uciszyć i zmusić do zadania pytania: a dlaczego niby cena miałaby ulec zmianie? Każdy z nas widział przecież w sklepie spożywczym produkty z wielkim, czerwonym napisem „0,99” na opakowaniu. A co się okazywało w kasie? Cóż więc się stanie, gdy podatki zostaną obniżone? Gdzie zniknie 1,5pln? Bardzo szybko rozejdzie się po kieszeniach producentów i pośredników w handlu paliwami, natomiast w budżecie państwa pojawi się spora luka.

Oczywiście można by to inaczej zorganizować. Pewna firma produkująca aparaty fotograficzne zauważyła, że ciężko jest zmusić sprzedawców do obniżenia ceny. Dlatego też wprowadziła program CashBack. Sprzedaje towar dystrybutorom w tej samej cenie, zatem także cena aparatów w sklepach nie ulega zmianie (żaden sklep nie odważy się podnieść ceny). Natomiast konsument po zakupie aparatu wysyła dowód transakcji do centrali producenta, a kilka miesięcy później otrzymuje zwrot części zapłaconej kwoty. Obawiam się jednak, że w przypadku benzyny to nie ma prawa wypalić, ze względu na skalę. Stworzenie mechanizmu, który śledziłby zakupy i decydował o zwrotach kosztowałoby pewnie znacznie więcej niż zwracane kwoty. A do tego trzeba przecież dodać jeszcze polską pomysłowość. Zaraz znaleźliby się specjaliści, którzy umieliby dostać zwrot, nie kupując ani litra benzyny. Wystarczyłoby się pewnie dogadać ze stacją benzynową, żeby wystawiła odpowiednie paragony, itd., itp…

W ten sam sposób można pozbyć się pomysłów, aby rolnicy nie płacili podatków od benzyny. Zresztą widząc tych rolników, chyba nikt nie ma wątpliwości, że wcale nie chodzi o to, aby się taniej tankowało, lecz o to, ile da się zarobić, na handlu taką nieopodatkowaną benzyną „na boku”. Większość z nas pamięta przecież, jak funkcjonowały taksówki, gdy benzyna była na kartki oraz co się dzieje z olejem opałowym, gdy jest on znacznie tańszy niż olej napędowy.

Zaczęły się także pojawiać jeszcze ciekawsze głosy ludzi, którzy dopiero teraz odkryli, co oznacza fakt, że podatek jest naliczany procentowo. Dotarło do nich, że gdy rośnie cena produktu, rośnie także kwota podatku. Informacja ta tak ich oburzyła, że postanowili dopytywać się, czy aby tego typu praktyki są konstytucyjne… Oczywiście głosy te pojawiają się tylko w internecie, gdzie można je opublikować i się pod nimi nie podpisać. Czyżby zatem ich autorzy zdawali sobie sprawę z tego, że są to wnioski/pytania nie do końca przemyślane?

Ciekawe jest, że na tego typu myślenie zdecydowała się spora część społeczeństwa. O ile nie dziwię się ludziom, którzy nie mają czasu na rozmyślanie i „kupują” wszystko, co dziennikarzom ślina na język przyniesie (co w dzisiejszych czasach zalewu informacji wydaje się bardzo popularną strategią), to zaskakuje mnie, że złapali się na to także ludzie zajmujący się gospodarką, ekonomią, itd (np. portal money.pl, który zaczął zbierać podpisy pod apelem o obniżenie akcyzy). A przecież z wysokiej ceny benzyny może wynikać wiele dobrego, ale o tym kiedy indziej…
Wykop ten wpis

Zwykły wpis

8 thoughts on “Cena benzyny a umiejętność logicznego myślenia

  1. Ciekawa teza z obniżką podatku, ale na razie jest to tylko teza, która wymagałaby weryfikacji. Czy stać nas na takie myślenie?
    Nie wiem, ale według mnie zbyt duża ilość pieniędzy jest dystrybuowana przez państwo , a tym samym marnotrawiona poprzez zbędne koszty. Państwo socjalne jest nieefektywne. UE sama zaczyna dostrzegać cienie tej swojej redystrybucyjnej roli.
    Czas pokaże, kto ma rację.

  2. @Lunetarius:
    Pragnę zwrócić uwagę na to, iż teza odwrotna, także jest tylko tezą. Wydaje mi się jednak, iż pomysł wpływania producenta na cenę odczuwalną dla konsumenta i problemy z jego wdrożeniem pokazują, że obniżenie podatków wcale niekoniecznie będzie miało wpływ na cenę paliwa w dystrybutorach.

    Ponadto pojawia się kwestia tego, na ile państwo powinno ingerować w rynek. Wszak jeśli spojrzeć na to z innej strony, to Polska ma w ręku narzędzia, którymi mogłaby sterować ceną paliw (patrz Orlen).

  3. r pisze:

    Myślę, że autor tekstu ma problemy z logicznym myśleniem i nie ma zbyt szerokiego spojrzenia na całą sytuację. – „ale o tym kiedy indziej”.

  4. Pingback: Cieszmy się, że benzyna drożeje…? « Doodge’owy przemyślnik

  5. Shakal pisze:

    A ja mam ciekawszy news: cena ropy kosztuje dzis ok 150 DOLARÓW za baryłke, zastanawiacie sie czemu powiększyłem nazwe waluty?…już tłumacze: 2 lata temu ropa kosztowała sporo mniej i placilismy ponizej 4 zl za litr. A teraz ciekawostka: ile dziś płacimy za dolara? ok 2 zł a ile płaciliśmy 2 lata temu? ok 3,6 zł !!! Tutaj nie trzeba znać matematyki żeby widzieć ze ktoś robi całą europe w bambuko. Zreszta jezeli to was nie przekonuje to powiedzcie mi dlaczego w ameryce, zreszta w obu amerykach placa za litr ok 1 zeta? Tym bardziej ze oni maja o wiele dalej do największych złóż niż my??? A araby nie wyłączają silników jak ida do kościoła czy na zakupy??? Bo tak naprawde ten surowiec jest tani!!! Tylko wszyscy na tym żerują ile sie da wciskając kity. A media zamiast się tym zainteresować to szukaja ciągle jakis beznadziejnych afer…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s