spoleczenstwo, Uncategorized

Polska potęgą atomową?

Jak donoszą media Ministerstwo Gospodarki przygotowuje dokumenty dotyczące budowy elektrowni atomowej w Polsce. Lecz ta informacja nie powinna nikogo zaskoczyć. Dziwić może co najwyżej fakt, że Polska na ów krok decyduje się tak późno. Wszak każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że od ropy i węgla należy się uniezależniać (z różnych powodów). Nic więc dziwnego, że nawet opozycja wydaje się temu projektowi przychylna. Ale…

No właśnie, czy zawsze musi być jakieś „ale”? Tym razem było ono chyba nieuniknione. Przecież żyjemy w kraju, w którym czucie i wiara mówi do nas o tyle silniej niż mędrca szkiełko i oko, że cieszymy się, iż nasze dzieci w szkole spędzają znacznie więcej czasu na lekcjach religii niż fizyki i chemii razem wziętych. Gdy o tym pomyślimy, nie powinna nas zdziwić informacja, że (według sondażu GfK Polonia) 56 procent Polaków boi się energii atomowej.

Domyślam się, że znaczna część tych lęków związana jest z katastrofą w Czarnobylu. Szkoda, że do tej pory, tak mało uwagi przykładaliśmy do nagłośnienia przyczyn tego wypadku. Nie wynikał on bowiem z zawodności sprzętu ani z błędu ludzkiego, lecz z ludzkiej głupoty i chęci przypodobania się komuś wyżej w hierarchii.

Zupełnie innym aspektem jest zapewne chęć „ochrony środowiska”. Jednak za każdym razem, gdy widzę „ekologa” opowiadającego o szkodliwości elektrowni atomowych, zastanawiam się, czy kiedykolwiek widział chociaż zdjęcia z okolic elektrowni węglowych (o samych kopalniach nawet nie wspominam). Podejrzewam, że większość ekologów także bazuje na czuciu i wierze, bo jak inaczej można wytłumaczyć wypowiedź pewnej Pani reprezentującej WWF, która przed kamerą stwierdziła, że nie tylko składowanie odpadów jest problemem, gdyż przecież „złoża uranu należy także importować”. W tym miejscu chciałbym tą Panią uspokoić, że złóż nikt importować nie ma zamiaru.

Pozostają oczywiście zwolennicy magicznie brzmiącej biomasy. Z tymi nawet chętnie podjąłbym dyskusję, gdyby tylko któryś z nich zechciał zdradzić, gdzie mają zamiar uprawiać te wszystkie rośliny. No bo chyba nie chcą w tym celu wycinać lasów, prawda? ;-)

Na koniec jeszcze filmik ukazujący, jak cudownie miewa się przyroda w Bełchatowie…


Wykop ten wpis

Zwykły wpis

28 thoughts on “Polska potęgą atomową?

  1. lunetarius pisze:

    Chętnie pokazałbym tej pani i podobnie myślącym zdjęcia i filmiki z okolic Konina, gdzie 3 elektrownie i kilka odkrywek węgla brunatnego. Nie ma już wielu miejscowości, skąd pochodzili moi koledzy… są tylko wielkie dziury, jak ta powyżej.
    Biomasa??? Fajnie, tylko gdzie wyhodować tyle biomasy, by zastąpiła węgiel i atom. Rozumiem intencje ekologów, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby w ślad za ich intencjami szła wiedza nie okraszona żadną ideologią.

  2. biomasa może powstawać z organicznyvch odpadków…. kopostownie dają metan

    Co do energetyki atmowej, polecam książkę Roberta Jungka „Państwo atmowe”. Pouczająca lektura.

    Amerykanie mają elektrownie atmowe i własnie grozi im kryzys energetyczny.

  3. Kobieta z lekka dlonia pisze:

    Posiadam rownie imponujace filmiki z tarasu widokowego kopalni Turow, moze nawet bardziej, bowiem dziura wydaje sie byc wieksza. Dobiegly mnie sluchy, ze kopalnia zostanie poddana procesowi rekultywacji, wiec chyba nie jest az tak zle ;-). W miejscu istniejacej dzis odkrywki ma powstac sztuczny zbiornik dla celow rekreacyjnych. Mysle, ze nalezy zastanowic sie jeszcze nad wykorzystaniem zbiornika dla potrzeb energetycznych. woda posiada ogromna energie. Dlaczego by jej nie wykorzystac? Chociazby na potrzeby gminne.

  4. @Kobieta z lekką dłonią:
    No tak, tylko jeśli zastanawiamy się nad tym wszystkim z punktu widzenia ekologii, to co z tym lokalnym ekosystemem? Jak wpłynie na niego nagłe powstanie tak dużego zbiornika wodnego, itd., itp.

    Zawsze mi się wydawało, że w ochronie środowiska nie chodzi tylko o to, żeby go nie zatruwać. Bo przecież idąc tropem rekultywacji, to można by zaorać każdy park narodowy, posadzić trawę i będzie OK(?)

  5. Kobieta z lekka dlonia pisze:

    Dobre pytanie. Nie wiem co stanie sie z lokalnym ekosystemem. Uwazam jednak, ze woda pozytywnie wplynie na przylegle tereny. Nie znam sie na ekologii :P, ale wiem, ze istnienie nawet najmniejszych oczek wodnych przyczynia sie do rozwoju zycia organizmow zywych wszelkiego rodzaju. A ekolodzy chyba o to walcza, o ptaszki, o robaczki, o rybki.
    Proces rekultywacji polega na przywruceniu wartosci uzytkowch terenom zdegradowanym przez czlowieka. Parki narodowe nie sa zdegradowane, wiec nie trzeba ich rekultywowac.
    I jesli chodzi o zalewanie odkrywek jestem zdecydowanie za, poniewaz przyjemniej jest mi polezec nad woda niz nad dziura ;).
    Rekultywacja jest OK.

  6. ->doodge

    Jeśli nie kwestionuje się archaicznego biurokratycznego modelu zarządzanego przez państwo jednego kurka dla wszystkich to tak…
    Ale uwzględniając typowe dla sieciowego paradygmatu rozproszenie, decentralizację, autonomię, to już inaczej rzeczy się mają.
    Btw. powiąż stary-obowiązujący model z awarią energetyczną w Szczecinie…

    A po za tym, zauważ, że problem eneretyczny to nie kwestia tyle surowca, lecz marnotrawienia energii…
    Straty ne przesyle prądu sięgają kilkudziesięciu procent;

    Polecam lekturę promującego sustainability bloga

    http://www.worldchanging.com/

    Serdeczności :)

  7. @Katya:
    Dlaczego, przecież tam tak pięknie :P

    @Jah:
    OK. Decentralizacja, itd. Wszystko super. Ale… Potrzebna jest nam pewna moc, którą trzeba wytworzyć, aby każdy miał tyle, ile potrzebuje. I to już nie jest kwestia (de)centralizacji. Jasne, że można stosować np. elektrownie wiatrowe, tylko szybko się okaże, że nie starczy miejsca na wiatraki (bo jednak Polska do nie Holandia czy Dania). Dokładnie tak samo ma się sprawa z biomasą. To jest rozwiązanie dla małej wioski (mam na myśli poziom zaludnienia), a nie miast. No chyba, że powycinamy lasy i na ich miejscu będziemy uprawiać roślinki-paliwo.

    Nie zapominaj o jeszcze jednej rzeczy, na którą już zwrócili uwagę ekonomiści. Wszelkie uprawy związane z energetyką są tańsze i bardziej opłacalne dla rolników, gdyż nie są obwarowane tak dużą liczbą norm. W ten sposób rolnicy przerzucą się na produkcję tego typu roślin, a tym samym żywności będzie mniej, ergo będzie droższa…

  8. ZWOLENNICY ATOMU = DO CZARNOBYLA! Energia atomowa jest najdroższą formą energii i była rozwijana wyłącznie z powodów militarnych podczas wyścigu zbrojeń, np. ze względu na pluton powstający jako „odpad” w elektrowniach atomowych i wykorzystywany do produkcji broni atomowej. Dlatego najwięcej elektrowni atomowych powstawało w okresie „zimne wojny” i wyścigu zbrojeń w dawnym Związku Radzieckim, USA i na terenach ich sojuszników: Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech itp. Obecnie elektrownie atomowe związane są z programem zbrojeń atomowych krajów takich jak Indie, Pakistan, Izrael, Korea czy Iran.

  9. Elektrownie jądrowe na świecie produkują zaledwie ok. 14 proc. energii elektrycznej, zużywając aż 90 proc. środków przeznaczonych w skali światowej na rozwój energetyki. W energii pierwotnej dla świata udział elektrowni jądrowych wynosił w 2005 r. jedynie 6 procent. Niewspółmiernie wysokie koszty w stosunku do uzyskiwanych efektów są głównym powodem odchodzenia państw zachodnich od inwestowania w energetykę jądrową (…) i szybkiego rozwoju energii odnawialnych. Prywatni inwestorzy, którzy muszą ponosić odpowiedzialność finansową za swoje decyzje, trzymają się od niej z daleka http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20071204&typ=my&id=my21.txt

    Dopiero w 2004 r. (tj. osiemnaście lat po katastrofie) udało się
    opublikować raport uczonych białoruskich na temat różnych rodzajów raka na terenach skażonych i wśród „likwidatorów”. Dane na ten temat są niepełne, gdyż już w 1987 r. władze sowieckie wydały zakaz wzmiankowania w kartach chorób likwidatorów o ich udziale w pracach ratunkowych i dawkach otrzymanych w Czarnobylu. Po tragedii w Czarnobylu zlikwidowano wiele elektrowni jądrowych. Niektóre kraje wycofały się z energetyki jądrowej (np. Holandia). Oficjalnie na skutek katastrofy zmarło tylko 85 osób, nieoficjalnie – ponad 850 000.

  10. Energia atomowa jest najdroższą formą energii i była rozwijana wyłącznie z powodów militarnych podczas wyścigu zbrojeń. Rząd planuje wydać na budowę elektrowni atomowej co najmniej 4 mld zł, za jedną czwartą tej sumy można zrealizować Strategię rozwoju energii odnawialnej, zgodnie z którą 7,5% energii elektrycznej w Polsce do 2010 r. musi pochodzić z odnawialnych źródeł energii. Gdyby przekazać miliard złotych inwestorom zainteresowanym czystymi źródłami energii, można by uzyskać 14 TWh energii elektrycznej z odnawialnych źródeł, zamiast 3 TWh, które chce uzyskać rząd z elektrowni atomowej. A więc można by uzyskać więcej energii za mniejsze pieniądze i bez stwarzania poważnych zagrożeń ekologicznych.

    Unia Europejska wymaga, by we wszystkich krajach UE do 2010 r. udział energii odnawialnej wynosił 7,5 procent. Niespełnienie tego warunku będzie obarczone karą w wysokości 70 euro za każdy 1 MWh brakującej mocy. Przy braku 5 proc. tej energii w naszym bilansie energetycznym kara może sięgać ponad 1 miliard euro. Na ostatnim szczycie UE zdecydowano o priorytecie energetyki odnawialnej, a nie jądrowej.

    Polska do 2020 roku powinna być energetycznie samowystarczalna jak np. Niemcy którzy do 2020 r zamkną wszystkie swoje elektrownie atomowe a do 2040 r przejdą w całości na odnawialną energię słońca, wiatru i biomasy.

    Inwestowanie w atom w Polsce przy braku zasobów tego paliwa i niskiej efektywności wobec bardzo wysokich kosztów jest pozbawione jakiegokolwiek logicznego uzasadnienia.

    W Polsce zasoby energii odnawialnej mogą pokryć nawet 50% dzisiejszego zapotrzebowania. Przyszłość to także oszczędność energii i zwiększenie efektywności – ocenia się że Polska może zaoszczędzić ponad 20-30% energii. Tymczasem póki co mamy nadmiar
    zainstalowanej energii elektrycznej, a istniejące elektrownie wiatrowe czy
    wodne mogą sprzedawać do sieci zaledwie 20 proc. swoich możliwości. Sektor energii odnawialnych jest blokowany przez monopol energetyki konwencjonalnej.

  11. Rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną mogłoby być także zrównoważone przez wdrażanie programów oszczędności i wzrostu efektywności co może spowodować spadek zużycia energii elektrycznej o 20-50% np. planowane w Wielkiej Brytanii i Australii zakaz sprzedaży zwykłych żarówek i zastąpienie ich żarówkami energooszczędnymi, świetlówkami, diodami LED itp. zużywającymi do 75% mniej energii, lub tez np. „domy pasywne” ze względu na izolację nie wymagające instalacji ogrzewania, ekonomicznie opłacalnych w dłuższej perspektywie czasu.

    W lipcu 2007 r. podczas akcji Greenpeace w elektrowni w Bełchatowie udowodniono, że wejście do teoretycznie strzeżonego obiektu nie było problemem i gdyby zamiast działaczy Greenpeace byli to terroryści mogliby zablokować dopływ energii dla 20% Polaków. Podobny przykład dotyczy elektrowni atomowych w np. Francji

    Badania niemieckich naukowców wskazują na wzrost zachorowań na raka i białaczkę w sąsiedztwie elektrowni atomowych.

    „Bezpieczne czyste i tanie” elektrownie atomowe to kłamstwo

  12. Atom to nie nasz interes
    Warto się zastanowić, kto jest zainteresowany w inwestowaniu w energetykę
    jądrową w Polsce. Wielkie koncerny atomowe jak Westinghausen, Siemens czy
    EdeF są na skraju bankructwa. Francuski koncern rządowy ma długi bliskie 60
    mld euro. Bez odpowiedzi pozostaje Memorandum do Rządu z Międzynarodowego
    Sympozjum w Darłowie (11 lipca 2006 r.) o stworzenie spójnego programu,
    który umożliwiłby rozwój energetyki odnawialnej dla odbiorców
    indywidualnych. Stworzenie takiego programu pozwoliłoby na zmniejszenie
    zużycia surowców energetycznych o około 30 procent. Na międzynarodowej
    konferencji w Rzeszowie w maju 2006 roku podano do wiadomości, że energetyka
    odnawialna jest wykorzystywana zaledwie w 2 proc. i nie ma zdaniem
    „fachowców rządowych” żadnych szans, aby osiągnąć wymagane przez UE 10 proc. energii ze źródeł odnawialnych w 2010 roku.
    Na marginesie tych rozważań trzeba podkreślić, że mamy nadmiar zainstalowanej energii elektrycznej. Istniejące elektrownie wiatrowe czy wodne mogą sprzedawać do sieci zaledwie 20 proc. swoich możliwości.

    Planowany przez rząd w 2020 roku udział energii atomowej w Polsce na
    poziomie 1600 MW nie przekroczy 3 proc. łącznych mocy wytwórczych energii,
    co przeczy wszelkim argumentom za powrotem do koncepcji budowy pierwszej
    elektrowni atomowej w Polsce.

    Szefowie sześciu największych amerykańskich koncernów naftowych wystąpili przed komisjami Kongresu, tłumacząc dlaczego ceny benzyny doszły do rekordowej wysokości, co poważnie bije po kieszeni zwykłych Amerykanów.
    Mimo astronomicznych cen ropy – do 135 dolarów za baryłkę w ostatnich dniach – koncerny naftowe notują rekordowe zyski. Największy, Exxon Mobil, zarobił w zeszłym roku 40 miliardów dolarów. Tymczasem na stacjach benzynowych trzeba już płacić średnio ok. 3,7 dolara za galon (1 galon – 3,78 litra), a w niektórych stanach lub miastach nawet 4 dolary.

  13. Jak ustaliła komisja Izby Reprezentantów ds.zmian klimatu, Exxon Mobil wydał w zeszłym roku 76 milionów dolarów na wynagrodzenia dla swoich szefów – i tylko 10 mln dol. na badania nad odnawialną energią.

    naftowym burzujom mówimy nie !

    WEGETARIANIZM EKOLOGIA DARMOWA ODNAWIALNA ENERGIA KONIEC ERY ROPY WEGLA KAMIENIA ŁUPANEGO MIĘSA FUTER I ATOMU

    BEZ EKOLOGII ODNAWIALNEJ DARMOWEJ ENERGII WEGETARIANIZMU ZGINIECIE JAK DINOZAURY ZMIANY KLIMATU GŁÓD EPIDEMIE SUSZE HURAGANY BRAK ZYWNOSCI ITP.

    Wszyscy zainteresowani na całym świecie wiedzą, że elektrownie jądrowe muszą być dofinansowywane przez rządy. Pani Margaret Thatcher musiała podać się do dymisji, kiedy wyszło na jaw przy próbie prywatyzacji elektrowni jądrowych, że rząd dofinansowywał je kosztem 16 mld funtów rocznie.

  14. żródła
    www. zieloni.osiedle.net.pl/energetyka-atomowa-czarnobyl.htm
    www. nauka.wp.pl/wid,9310573,wiadomosc.html?T%5Bpage%5D=6&ticaid=15a91
    www. naszdziennik.pl/index.php?dat=20071204&typ=my&id=my21.txt
    Kiddofspeed – opuszczone miasto duchów – zdjęcia z czarnobyla- zdjęcia z zakazanej napromieniowanej strefy wokół czarnobylskiej elektrowni www. angelfire.com/extreme4/kiddofspeed/afterword_pl.html

  15. www. 1109.free.pl -atak „terrorystyczny” na WTC był mistyfikacją i pretekstem do
    wojny o ropę
    www. wojna-o-rope.free.pl -wojna o drożejącą ropę, kryzys energetyczny,
    polityczny, zmiany klimatyczne
    www. dzien-bez-samochodu.free.pl -proekologiczne rozwiązania w transporcie,
    kolej, tiry na tory, drogi rowerowe, komunikacja zbiorowa uspokajanie ruchu,
    poprawa bezpieczeństwa, paliwa alternatywne, odnawialna energia
    www. ekoharacze.free.pl – prawda o ekoharaczach, czyli
    komu „przeszkadzają” „zieloni”

  16. Hmm… Widzę, że ktoś tu się ostro za komentowanie zabrał. Co prawda troszkę w nich chaosu, ale spróbuję odpowiedzieć…

    Urzeka mnie ta teoria spisku (szczególnie o tym, komu przeszkadzają zieloni). ;-)

    ATSD to tylko jedno pytanie:
    skoro mówicie NIE „naftowym burżujom”, a także nie chcecie energii atomowej (bo jest droga), to jakie jest Wasze rozwiązanie problemu? Zrezygnować z elektryczności? A może wszelkie biopaliwa, które już teraz doprowadzają do olbrzymich wzrostów cen żywności i głodu…

    „BEZ EKOLOGII ODNAWIALNEJ DARMOWEJ ENERGII WEGETARIANIZMU ZGINIECIE JAK DINOZAURY ZMIANY KLIMATU GŁÓD EPIDEMIE SUSZE HURAGANY BRAK ZYWNOSCI ITP.”

    No cóż. Tak właśnie wygląda typowa próba merytorycznej rozmowy z ekologami. Czy aż tak ciężko jest zrozumieć, że dopóki taki bełkot będzie wypływał z ust kogokolwiek, kto uważa się za ekologów, to nikt nie będzie traktował prawdziwych ekologów poważnie?

  17. Ja wiem Doodge’u, że wpisuję się do starej Twojej notki, ale z przyjemnością przeczytałem wpis i trafił mnie szlag przy czytaniu komentarzy „Zielonych”. To jest doskonały przykład fundamentalizmu, ja – wielbiciel ochrony środowiska i ekologii – przez tę zgraję zostanę oczywiście okrzyknięty zacofanym niszczycielem. A ja twierdzę, że to oni są szkodnikami, popatrz na aktualne badania dotyczące biopaliw, wpływ farm wiatraków na śmierć ptaków itp.
    Ponieważ na temat elektrowni atomowych jest za dużo argumentów, nie chcąc przepisywać swojej notki, pozwalam sobie zaprosić Cię do siebie
    http://torlin.wordpress.com/2008/02/18/czas-na-elektrownie-atomowe-w-polsce/

  18. @Torlin:
    Czy jestem ekologiem? Nie wiem. Na pewno chciałbym, abym na emeryturze nadal mógł udać się na spacer do parku i to bez kombinezonu chroniącego mnie przed kwaśnym deszczem, opadem radioaktywnym, czy co tam jeszcze sobie ludzkość wygeneruje.

    Doskonale zatem rozumiem Twoje trafienie szlagiem ;-), gdy czyta się tego typu brednie. Żeby była jasność – nie mam nic do ekologów, ale nie nazywajmy ekologiem oszołoma, który krzyczy, że trzeba spalić wszystko, posiać wszędzie trawę i wrócić do jaskiń, a że tam jasno, to oświetlać je za pomocą dieslowych generatorów…

  19. Pingback: Ekologiczni fundamentaliści « Torla - kamienna wioska

  20. grupa jurgena pisze:

    Witamy elektrownie atomowe to następna morfina dla świata to nie jest przyszłość, na którą świat czeka , czy wiecie ile Francje kosztuje utrzymanie tych atomowych potworów i ich odpadów. Mamy dominacje ropy gazu a chcemy sobie stworzyć dominację atomową , za 30 lat ceny składowania tych odpadów mogą sięgać niesamowite sumy nie mówiąc o paliwie ,czy tak chcemy widzieć naszą przyszłość i klimat. Biomasa zapomnijmy o niej ciągle nas przybywa to ten sam tor, co elektrownie atomowe , powiecie fajnie piszecie a światu coraz bardziej brakuje energii i każdy ma coś do powiedzenia ,więc skąd wżąć energię, która była by dobrą dla klimatu dla nas. Wielu jest przekonanych, że świat nigdy nie usłyszy o innych energiach, które są bardziej przyjazne człowiekowi, jakże innych od tych, których znamy dzisiaj łatwiej było by nam rozmawiać gdyby nastąpił przełom właśnie w tych nowych technologiach nie były by to już marzenia, lecz rzeczywistość. Ta nowa energia przyjdzie, gdy samochody elektryczne dostaną nowe urządzenie do ich napędu, które pozwoli im na nieograniczony zasięg te same urządzenia będą miały zastosowanie w przemyśle energetycznym i wtedy rozpocznie się przyszłość darmowej energii dla klimatu i człowieka. Na koniec myślicie, że to dopiero za 50 lat na nas czeka ¬¬¬

  21. @grupa jurgena:
    A czy wiecie, jakie są koszty utrzymania elektrowni węglowych, gazowych, itd.? Czy zdajecie sobie sprawę z tego, jak poważne skutki makroekonomiczne ma produkcja roślin energetycznych?

    Energia atomowa jest w tej chwili jedną z tańszych energii (oczywiście jest to znaczna inwestycja początkowa).

    Zupełnie innym zagadnieniem jest natomiast to, że energię należy oszczędzać. Tyle, że i tu przewagę ma demagogia nad rozsądkiem. Olbrzymia większość energii „pożerana” jest przez przemysł, a nie czajniki elektryczne czy żarówki (choć oczywiście oszczędzanie na nich może mieć zauważalny wpływ na domowy budżet).

    Polecam także lekcje fizyki (zakres starej podstawówki), aby zrozumieć, dlaczego samochody nie będą nigdy miały nieograniczonego zasięgu.

    Owszem, nowe technologie się pojawiają, ale nie należy się na nie rzucać przed dokładnym przemyśleniem zmian. Przykład? Kryzys żywnościowy, z jakim mieliśmy do czynienia ok. 2 lata temu, spowodowany właśnie przestawieniem się rolników na produkcję roślin energetycznych (oczywiście w Polsce go nie odczuliśmy, więc kto by tam zwracał na niego uwagę).

    Idea darmowej energii oczywiście jest piękna i jestem jej olbrzymim zwolennikiem. Dopóki jednak tylko o niej piszesz, a nie proponujesz konkretnego rozwiązania i nie jesteś w stanie go wdrożyć w życie, musimy pomyśleć o tym, że jeśli chcemy, aby w tym kraju powstała choćby jedna fabryka, to musi mieć ona zagwarantowane bezpieczeństwo energetyczne. A w tej chwili, i konflikt gazowy to podkreślił, energia atomowa jest dla Polski jednym z najsensowniejszych rozwiązań…

  22. svan pisze:

    Przerczytałem na blogu Torla wpis o atomie. Nic dziwnego, że ludzie nie wiedzą jakie mają mieć zdanie, skoro poliutycy też go nie mają. Ludzie mający decydować o przyszłosci energetyki w Polsce nie znają zagrożen i zalet związanych z fizyką jądrową. I spójność tez jest żadna. Na elektrownieatoowe.info przeczytałem, ze Pawlak mówi tak dla biogazowni, a Tusk mówi tak dla atomu. Zamet tylko jest z tego i tyle.

  23. @svan:
    Niestety w ten sposób wygląda sprawa w przypadku większości tematów. Spójrz na dyskusję o wprowadzaniu EUR. Czy słyszałeś choć minutę merytorycznej dyskusji na ten temat?

  24. grupa jurgena pisze:

    Musimy Pana zmartwić grupa Jurgena rzeczywiście gadaniem nikt nie zasilił samochodu elektrycznego ,potrzeba urządzeń które doprowadzą do niesamowitego zasięgu tych samochodów wątpi Pan w nowe źródła energii ale musimy Pana wyprowadzić błędu nowe źródła energetyczne – do ich wprowadzenia zostało już za pięć dwunasta dla wprowadzenia tych źródeł energii nasze marzenia się już spełniły a my już dzisiaj musimy zmienić swą filozofię myślenia nad nowymi źródłami energii, jesteśmy przekonani że doczeka się Pan zmian które zmienną nasze życie

  25. @grupa Jurgena:
    Także mam taką nadzieję.

    Dobrym początkiem takich zmian byłoby to, że publikujący komentarz przeczytałby go przed wciśnięciem „Wyślij”. Być może uchroniłoby nas to przed koniecznością podejmowania żmudnych prób zrozumienia komentarzy takich (czy to jest losowy zlepek polskich słów?), jak powyższy ;-)

  26. grupa jurgena pisze:

    Witamy szanowny Panie! Cieszy nas, że chociaż mamy wspólną nadzieję, co do przyszłości, Przepraszamy Pana ze miał Pan problemy przeczytaniu tej informacji wielu odgryza się podobnymi uwagami, ale przyjmujemy je życzliwie i bez kąśliwych uwag

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s