spoleczenstwo

Poza polskimi granicami rozsądku

Na początek cytat (za GW):

Prawie sto osób, głównie znajomych i rodzina, skazanego na podwójne dożywocie za brutalną napaść i gwałt na Angielce – Jakuba T. przeszło w sobotę w Poznaniu w marszu popierającym młodego Polaka.

Jakże słodka to wiadomość. Tylko… Dlaczego tak niewiele osób zechciało okazać swoje poparcie dla brutalnego napadu i gwałtu? Może było za zimno? A ile osób choć raz pomyślało o poparciu dla ofiary? Jak to jest, że jeśli Polak zostanie skazany za granicą, to nagle pojawia się wszechobecne współczucie? Czy gdyby Jakub T. dokonał tego samego w kraju, mielibyśmy tyle zrozumienia?

Pamiętam, jak kilka lat temu pewna telewizja zrobiła cały cykl programów o Polakach „odsiadujących” wyroki w więzieniach Ameryki Płd. Większość z nich skazana została za przemyt narkotyków. Miałem jednak wrażenie, że to nikogo nie interesowało – wszak „to tylko biedne owieczki, które popełniły mały błąd i teraz bardzo żałują”.

I wybaczcie, moi drodzy, ale nie urzekły mnie Wasze opowiadania o tym, jak to anglosaski system sądownictwa jest kulawy i niesprawiedliwy. Nie urzekły mnie wykrzykiwane przez Was hasła: „Dzisiaj Jakub, jutro Ty!”. Gwałt to gwałt, a brutalne pobicie to brutalne pobicie – bez względu na to, w jakim kraju miało miejsce i jakiej narodowości jest ofiara. Czy wyrok polskiego sądu podważalibyście równie ochoczo? A może świadomość tego, że informacja ta dotrze także do rodziny ofiary odebrałaby Wam odwagę? Możliwe, że zorganizowalibyście marsz, lecz okrzyki brzmiałyby: „Dzisiaj Jane, jutro Ty!”.

Zwykły wpis

5 thoughts on “Poza polskimi granicami rozsądku

  1. Pingback: Odzyskany rozsądek Prezydenta « Doodge’owy przemyślnik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s