Niedzielne linki

Niedzielne linki: noworoczne postanowienia

Niedawno zamieściłem tu kilka linków dotyczących postanowień noworocznych. Wielokrotnie zamieszczałem też linki o tym, jak osiągać wyznaczone sobie cele. Powinniście już zatem wiedzieć, że jedną z podstawowych rzeczy, które można zrobić, jest ogłoszenie owego celu. Jeśli powiemy komuś, co chcemy osiągnąć, wtedy czujemy się zobowiązani przynajmniej dążyć w tym kierunku. Dlatego też poniżej zamieszczam moje postanowienia noworoczne:

  • wczesne wstawanie – do tej pory było z tym różnie – raz wychodziło, a raz nie. W tym roku chcę uregulować tę sprawę i wstawać najpóźniej o 6 rano.
  • codzienne czytanie – zawsze lubiłem czytać, ale w codziennym zabieganiu łatwo jest powiedzieć, że się nie ma czasu. A gdyby tak ustalić czytanie jako priorytet i przeznaczyć na tę czynność co najmniej 30 minut dziennie…
  • mniej czasu na bzdury – chciałbym uważniej przyjrzeć się temu, na co poświęcam swój czas i wyeliminować najbardziej zbędne rzeczy.
  • usprawnienie własnego systemu GTD – z tym do tej pory było troszkę tak, jak z wczesnym wstawaniem, przez co moje zaufanie do całego systemu nie było zbyt wielkie. Chcę to wszystko dopracować tak, aby korzystanie z niego było czymś zupełnie naturalnym i bezbolesnym…
  • uporządkowanie finansów – zmniejszenie wydatków niepotrzebnych, zwiększenie dochodów pasywnych.
  • praca naukowa (pozostańmy przy tej nazwie ;-)) – to jest troszkę powiązane z czytaniem, ale nie tylko. Chcę poświęcić naukowej części mego życia choć trochę więcej czasu uwagi.

Znacie już moje noworoczne postanowienia. A jakie są Wasze? Ponieważ ludzie zazwyczaj unikają odpowiedzi na pytania, które nie są skierowane bezpośrednio do nich, chciałbym wyznaczyć osoby, których odpowiedź na to pytanie chętnie poznam – mam nadzieję, że dacie się wciągnąć do zabawy:

Zwykły wpis

22 thoughts on “Niedzielne linki: noworoczne postanowienia

  1. Moje są proste: mniej nauki, więcej kasy.
    I nie chodzi tutaj o żaden wyjazd na wyspy. Po prostu mam zamiar mniej przyjaźnić się z ideologią „sztuka dla sztuki” (bo naukowca i tak ze mnie nie będzie) tylko skupić się na aplikowalnych w życie technologiach. No i oczywiście samemu wymyślić kilka nowych ;)

  2. Dzięki za linki odnośnie postanowień noworocznych (akurat szukałem w związku z moim nowym pomysłem) Za inne, które znalazłem w międzyczasie nt. produktywności w niedzielnych linkach. Sporo do przeczytania.

    Co do GTD to może ja bedę mógł coś doradzić. Korzystam już od dłuższego czasu, może coś podpowiem.

    Pozdrawiam i powodzenia z postanowieniami noworocznymi.

  3. Tyle się opisałem i szlag trafił. Napiszę jeszczer raz, byle technologia mnie nie pokona ;).

    GTD opiszę po krótce jak wdrożyłem:
    1. Zbieram stuff do .xls albo formy „analogowe” do segregatora
    2. Planowanie Six sigma robię wg. filozofii, którą opisałem u siebie
    a) http://www.proaktywnie.pl/mozesz-osiagnac-cokolwiek-ale-nie-mozesz-miec-wszystkiego/
    b) http://www.proaktywnie.pl/wyznaczanie-celow/
    3. Listę projektów w podziale na poszczególne obszary trzymam w mind-map, we freemind. Bardzo użyteczne narzędzie
    4. Weekly review – robię co piątek zacznając od przeglądu listy projektów, czy nadal są aktualne, czy ze wszystkim się wyrabiam, czy coś musi wpaść na someday/maybe. Dopiero po tym czyszczę stuff. Robię to ze wzlgędu na to, że jest to czynność mniej wymagająca intelektualnie. Jak robiłem odwrotnie to nie miałem siły porządnie planować
    5. Taski trzymam w Outlooku. Stworzyłem sobie kategorie, które odpowiadają kontekstom (w domu, internet, telefon etc.)
    6. Rano drukuję sobię Outlook today, gdzie mam listę spotkań i zadań na dany dzień i pracuję z kartką. Lepiej się sprawdza niż PDA (nie lubię tam nic wpisywać)

    To po krótce. Temat mam na liście „do napisania” i pewnie niedługo to zrobię, na razie Postanowienia 2008 mnie mocno absorbują, na marginesie zapraszam, i szukając materiałów trafiłem tutaj.

    Pozdrawiam

  4. @Mariusz:
    Mnie bardziej chyba pociąga czysto analogowa implementacja. Wydaje mi się, że jest szybsza i wygodniejsza w użyciu… (Tylko trzeba poświęcić sporo czasu, aby ją do siebie dopasować…)

  5. @Mariusz:
    Mnie bardziej chyba pociąga czysto analogowa implementacja. Wydaje mi się, że jest szybsza i wygodniejsza w użyciu… (Tylko trzeba poświęcić sporo czasu, aby ją do siebie dopasować…)

  6. A to przepraszam ;). Szczerze mówiąc to też bym wywalił laptopa za okno, bo momentami za bardzo się od niego uzależniłem.

    Przewaga analogowej wersji jest taka (przynajmnie wg.mnie), że nie możesz szybko przeszukiwać tego co masz do zrobienia. Po prostu bierzesz kolejną kartkę. W Outlooku zawsze jest pokusa zajrzeć a co tam jeszcze jest i to burzy system.

    Może spróbuję analogowej formy do rzeczy osobistych? To może być interesujące.

    Daj znać jaki Ci poszło.

    Pozdrawiam

  7. @Mariusz:
    Ja widzę takie przewagi:
    1. jest poręczniejsza (z notebookiem do pubu nie pójdę)
    2. jest mniej zawodna (nie padnie bateria, nie uszkodzi się po upadku z wysokości, czy po zalaniu)
    3. jest szybsza (długopisem piszę o wiele szybciej niż na palmtopie czy komórce, a laptop odpada ze względu na nieporęczność)

    Wady:
    1. o wiele trudniej zarządzać kontekstami, projektami, wykonanymi akcjami (nie ma możliwości łatwego przenoszenia, wyszukiwania)…

  8. Co do zalania to mam watpliwosci :). Ale zgadzam sie co do plusow.

    Dlatego w ciagu dnia pracuje z kartka, dopiero pozniej wrzuczam calosc w kompa. Pozniej znowu na dany dzien sobie drukuje i dzialam dalej.

    Zapewne zalezy to też mocno od rodzaju pracy, ja sie z kompem nie rozstaję :(.

    Allen jakoś przeżył na analogowej, więc na pewno się da. Nie widziałem jeszcze dobrej komputerowej implementacji, bo wiekszosc tempo kopiuje GTD z wersji papierowe, totalnie ignorujac mozliwosci jakie oferuje komp. Dlatego dzielnie jade z moim „frankensteinem”

  9. @Mariusz:
    Dla dobrego długopisu zalanie nie jest problemem (oczywiście znacznie straci na estetyce, ale danych nie stracisz :P).

    Też sporo czasu spędzam z komputerem, ale nie mam go 24h/dobę w zasięgu ręki. Nie chce mi się biegać do niego za każdym, gdy chciałbym coś zapisać… No i komputera nie zabierzesz do kina/teatru/pubu…

  10. Pingback: Postanowienia noworoczne: raport styczniowy « Doodge’owy przemyślnik

  11. Pingback: Postanowienia noworoczne: luty « Doodge’owy przemyślnik

  12. Pingback: Postanowienia noworoczne: raport marcowy « Doodge’owy przemyślnik

  13. Noworoczne postanowienie ODCHUDZANIE lub PRZYTYCIE!!!Osobiscie potrzebowalam schudnac i udalo sie 10 kg w 2,5 m-cy.Teraz sama pomagam tym ktorzy naprawde tego chca!Wypelnij konsultacje a odezwe sie do Ciebie i udziele informacji.Decyzja bedzie nalezala do Ciebie :)Sprobuj.Jedyne co mozesz stracic to WAGE!!!www.konsultacje.jc.mojawaga.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s