polityka

Można ukraść Księżyc, ale kłopotów się nie uniknie

Jakoś nie czuję się chwilowo na siłach komentować poważnych wydarzeń politycznych. Może to wina upałów, a może po prostu potrzebuję drobnej przerwy, aby zachować zdrowie psychiczne. Dlatego też dziś post o nie jednej, lecz kilku sprawach (choć mniejszych i na pierwszy rzut oka mniej poważnych).

Relacja przeprosin jest antysymetryczna

Studenci pierwszego roku zazwyczaj stykają się z logiką. Dowiadują się z tych wykładów (przynajmniej Ci, którzy zdali), czym jest relacja antysymetryczna. Bardzo ucieszyło mnie to, że wiedzą tą wykazali się pewni europosłowie (ciekawe czy zgadniecie jakiej partii są członkami), którzy usłyszeli, że relacja ta powinna zajść między Prezydentem RP (nie wnikajmy której), a ojcem Rydzykiem. Czujni eurodeputowani od razu zauważyli, że nie bez znaczenia jest to, kto kogo powinien przeprosić. A skoro ma to jakieś znaczenie, to można mieć w tej sprawie różne zdania. I tak oto powstał list, w którym żądają od… L. Kaczyńskiego(!! tak, tu nie ma błędu) przeprosin za „zaniedbanie w prawnym zagwarantowaniu pełnej ochrony każdego ludzkiego życia„. Domagają się także, aby Prezydent nie tylko „powstrzymał się od ataków na prawdziwie katolickie media, ale także bronił Radia Maryja, z którego rząd korzysta niemal codziennie„.

Dać palec, weźmie całą rękę

W myśl tej zasady postanowili działać dwaj posłowie niezrzeszeni (Z. Wrzodak i M. Daszyk). Stwierdzili otóż, iż skoro L. Kaczyński ma już przeprosić ojca Rydzyka (i stanąć w jego obronie), to może warto zażądać także, aby przeprosił Polaków, którzy oddali na niego głos (w tym oczywiście Ojca Dyrektora i Rodzinę Radia Maryja) „za odejście od swojego programu wyborczego„.

Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt listu Panów Posłów Niezrzeszonych. Otóż panuje powszechnie przekonanie, że Polacy mają zaniżoną samoocenę. Możliwe jednak, że nie dotyczy to wszystkich naszych rodaków, gdyż wspomniany list zawiera tezę, iż gdyby od początku było wiadomo, że para prezydencka popiera eutanazję, L. Kaczyński nie wszedłby do II tury wyborów (i nawet PiS by wyborów parlamentarnych nie wygrał). A to wszystko dlatego, że „my byśmy nie głosowali na Pana” – stwierdzili autorzy listu.

Poważne rozterki, czyli co z tymi wyborami

Podczas, gdy Prezydent dostaje zewsząd listy z żądaniami przeprosin,  J. Kaczyński również nie ma chwilowo lekkiego życia. Wszak zorganizowano akcję CBA i miało być tak pięknie – A. Lepper miał wylecieć z rządu, ludzie mieli uwierzyć, że to całe CBA ma jakiś sens istnienia, a R. Giertych – cichutko i grzeczniutko wypełniać wszystkie rozkazy premiera (aby uniknąć losu Leppera). I co? I nic z tego nie wyszło. Okazało się, że członkowie SO bardzo mocno przykleili się do swoich stołków i zepchnąć się z nich nie dają. A żeby tego było mało, to jeszcze partaczom Kamińskiego akcja nie do końca się udała, SO i LPR stowrzyli LiS, a poparcie PiSu spadło. Przez to wszystko brat Jarosław nie może się zdecydować, czy organizować wcześniejsze wybory (we wrześniu, październiku, listopadzie?), czy może wytrzymać jeszcze te dwa lata? Zamiast spokojnie wypocząć miota się biedaczek niesamowicie…

A miało być tak pięknie… Słońce, upały, sezon ogórkowy i żadnych polityków na horyzoncie…

Zwykły wpis

3 thoughts on “Można ukraść Księżyc, ale kłopotów się nie uniknie

  1. Witaj!

    Przesłałem Tobie wczoraj gotowe produkty do przyrządzenia lekko strawnego dania (tak w sam raz na obecne upały) wybór tematów należy do Ciebie („Mój jest ten kawałek podłogi…”, jak śpiewała pewna kapela lat temu …)
    Jeżeli można (a mniemam, że jeteś młodym człowiekiem – co oczywiście jest Twoją absolutną i niepodważalną zaletą) miałbym do Ciebie prośbę – spróbuj pisać swoje posty z większą lekkością i dystansem.
    O rzeczach WIELKICH należy pisać prosto, mocno i poważnie – a jak opisywać te wszystkie otaczające nas idiotyzmy?
    Nadmiar zaangażowania i powagi tylko je umacnia. (np. żadna, rozumna argumentacja, nie trafi przecież do Zakonu Mocherowych Beretów)
    Na pewno Spotkałeś się z twórczością jednego ze współczesnych, amerykańskich pisarzy – Kurta Vonneguta.
    Wszystkim polecam lekturę jego powieści nie tyle ze względu na fabułę – ile na jedyny, niepowtarzalny (jakże lekki, dowcipny,a równoczesnie prowadzony z dystansem sposób narracji)
    Przepraszam, za formułę per Ty ale w Necie jest to chyba normą.

    pozdrawiam – JAD

  2. Twój wczorajszy komentarz zauważyłem, dziś potwierdzałem te informacje, gdyż (przyznam) nie chciało mi się w to wierzyć.

    Czy młodość jest zaletą? Gdy czytam Szostkiewicza czy Passenta, to jakoś nie jestem pewien… Ale pewnie masz rację.

    Rzeczywiście formuła per Ty jest bardzo powszechna w internecie (szczególnie w otoczeniu blogów), sam zazwyczaj ją stosuję, więc nie ma za co przepraszać.

    Co do uwag o lekkości i dystansu, to są całkiem sensowne. Pomyślę, choć nic nie obiecuję.

    Podsumowując: miło wiedzieć, że ktoś to czyta ;-)

  3. myślę, że już na dobre trwa kampania wyborcza, wszystkie chwyty będą dozwolone, a nam, wyborcom się wmówi, że wybory zaczną się jak je prezydent ogłosi, jak zawieszą wszędzie billboardy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s