polityka

Szkoda słów

Jak można wywnioskować z poprzedniego posta, spędziłem ten dzień na zjeździe rodzinnym spowodowanym komunią. Wszyscy wiemy, że podczas takich spędów nieodzowną tradycją są Polaków przy stole rozmowy. I tak oto utwierdziłem się w przekonaniu, że ludzie zamiast mózgu mają już tylko galaretkę (ciekawe o jakim smaku :D).

Dowiedziałem się dziś, że lekarze to jednak tak źle nie zarabiają, skoro ten „lekarz-morderca” tak szybko wyskrobał taką pokaźną sumkę na kaucję. Usłyszałem również, że te przeszczepy to nieludzki proceder, bo jak można żywemu człowiekowi serce wyrwać i w kogoś innego wsadzić. A jeśli już trzeba, to czemu nie wyrwać tego organu komuś z rodziny (mam nadzieję, że autorowi chodziło w tym przypadku już o np. nerkę a nie o serce). Na szczęście nie dowiedziałem się o tym, że krwi też nie powinno się oddawać…

Ubawiło mnie natomiast wielkie zdziwienie mojej 13-letniej kuzynki (czy kogoś tam, bo nigdy nie byłem dobry w nazywaniu koneksji rodzinnych), gdy usłyszała, że pewna osoba w tym kraju nigdy konta bankowego nie miała…

Z przemyśleń radykalnych: czy zauważyliście, jak często w treści kazań kościelnych pojawia się zwrot „prawy i sprawiedliwy? Przyznaję, że niezbyt często bywam w kościele, a wcześniej pewnie nie zwracałem na to uwagi, ale zacząłem się zastanawiać kto komu to hasło zakosił…

Drugim kościelnym spostrzeżeniem dzisiejszego dnia jest fakt bardzo sprytnego prania mózgu, które uskutecznia ta organizacja. Jeśli będziecie mieli okazję, to posłuchajcie jakie rzeczy opowiada ksiądz tym biednym dzieciakom poprzebieranym w białe wdzianka. Ja dziś się dowiedziałem, że komunia jest drugim (pierwszym pewnie jest chrzest) krokiem do bycia prawdziwym (prawym i sprawiedliwym?) Polakiem i patriotą. Przyznaję, że te słowa dały mi do myślenia…

Ehh… Gdy wróciłem do mieszkania chciałem napisać coś o tym wszystkim, co się działo w tym tygodniu (o tym, co premier robi z wypłatą; o tym, co pewien minister robi, aby przeciwstawić się „wstrętnym pederastom”; o tym, kto co targowicą nazwał; o tym…). Mam nadzieję, że to zmęczenie, ale gdy tylko zabierałem się za któryś z tych tematów, to dochodziłem do wniosku, że szkoda słów… Że to zbyt żenujące…

Zwykły wpis

3 thoughts on “Szkoda słów

  1. sprezyslaw pisze:

    no fakt – prawda jest taka ze ksieza (nie mozna tego za bardzo uogolniac, ale jednak..) pakuja sie w polityke i narzucaja swoje (czesto chore) opinie.. (prawda jest taka ze duza czesc spoleczenstwa bezkrytycznie slucha tego co mowia z ambony, nie zwracajac uwagi na to co jest idiotyczne i niezgodne z nauka kosciola). Osobiscie znam ksiedza (nad czym ubolewam), ktory podczas kazania pomylil wielkanoc z bozym narodzeniem, wiec jest fajnie..

  2. JacekF pisze:

    Mam córkę, która poszła w tym roku do komuni i z tego powodu byłem częściej niż zwykle w kościele, też zwróciłem na często powtarzane słowa „Prawo i Sprawiedliwość”. Jest taki porta e-biblia w wyszukiwarce tekstu biblii wtisałem właśnie Prawo i Sprawidliwość, wystąpiło dziwięć razy, też zastanawiałem się czy nazwa partii to nie przypadek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s