oprogramowanie, produktywnosc

Nero sucks…

Być może wiecie (z tego postu), że kupiłem ostatnio nagrywarkę DVD. Dostałem z niąNero StartSmart oczywiście najpopularniejszy program do nagrywania – Nero. Początkowo się ucieszyłem, gdyż do tej pory posiadałem jakąś starą wersję (pewnie dostałem ją z poprzednią nagrywarką). Ochoczo zabrałem się więc do instalacji i… Tu pierwsze rozczarowanie. Instalator Nero (7 essentials) zażądał około 700MB miejsca na dysku. Ponieważ mój laptop jest wyposażony w dysk o pojemności 30GB (tak… wiem, że to mało) wybrałem instalację niestandardową. Odznaczyłem co tylko się dało (ograniczając wymagane miejsce do 70MB) po czym dokończyłem instalację. Nie pytając mnie o zgodę, Nero doinstalował mi jakiś głupi pasek wyszukiwania (na szczęście dało się go łatwo usunąć). Po uruchomieniu okazało się, że jednak nie mogę nagrać żadnej płyty (to pewnie wina tego okrajania). Mogłem natomiast pozmieniać sobie kolorki prześlicznego okienka kreatora

Po czymś takim, nie zastanawiałem się długo i usunąłem Nero. Wróciłem do InfraRecorder, z którego korzystam już jakiś czas i który Wam gorąco polecam. Dodam jeszcze, że jest to OpenSource i po zainstalowaniu zajmuje około 7MB. Co więcej, robi dokładnie to, do czego służy. Nie instaluje pasków wyszukiwania, nie ma super ślicznego okienka z pięknymi animacjami, nie jest wyposażony w moduł do oglądania zdjęć, filmów i słuchania muzyki. Po prostu nagrywa płyty… Poniżej screenshot:

InfraRecorder

Zwykły wpis

7 thoughts on “Nero sucks…

  1. Lina inverse pisze:

    Ja zawsze używałem nero ekspress wchodzącego w skłąd pakietu nero. Program jest prosty i wygodny, a sam pakiet nero nie zajmuje u mnie 700 mb tylko jakies 100 (może mam jakas okrojona wersje).

  2. Możliwe… Ja też kiedyś używałem Nero 5, wtedy był mały, prosty i przyjemny. W tej wersji (7 essentials) było wszystko, łącznie z programem do obróbki video. A za Nero Express nie przepadam – nie lubię kreatorów, gdyż zmuszają do zbędnego klikania (choć mam świadomość, że ułatwiają obsługę użytkownikom mniej doświadczonym).

  3. sprezyslaw pisze:

    nero expres dołączone do nagrywarki to na bank wersja okrojona – jakis czas temu zalezalo mi na stworzeniu plytki bootujacej (nero ma taka opcje), po czym po zaznaczeniu tej opcji, program odszczekal sie, ze nie nagra, bo czegos tam nie ma.. Sprawe zalatwil CD burner XP (za free i instalka wielkosci zblizonej do 10 MB).
    Zawsze mozna wypalic jakas plytke pod linuksem (standardowy soft jest calkiem przyjemny). :)

  4. miedzianobrody pisze:

    nero pyta o pasek wyszukiwania, tylko jak ktos klika dalej dalej dalej z przyzwyczajenia to pozniej sie dziwi ;) osobiscie uzywam nero 7 i korzystam z smart start + nero express… a jak potrzebuje cos zaawansowanego to otwieram nero burning rom co jest dokladnie takie jak bylo stare dobre nero. Ja tam na nero nie narzekam. A co do cdburnerxp sie nie wypowiem :]

  5. Właśnie na tym polega problem, że nie pyta o pasek wyszukiwania. Pojawia się jedynie pytanie o ikony na pulpicie, w QuickLaunchu i w menu Start. Pojawia się również pytanie o NeroScout, ale nikt nigdzie nie tłumaczy, czym ów NeroScout jest ;-)

  6. miedzianobrody pisze:

    Jesli uzywasz ZAAWANSOWANA instalacje to po kliknieciu na dany element nero masz po prawej stronie krotki opis… nie bede sie fatygowal i instalowal od nowa nero tylko zeby Ci udowodnic ze pyta o pasek wyszukiwania :]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s