polityka

Amerykańska paranoja

– czyli o tym, co Polska z USA wspólnego ma

Zawsze śmieszył mnie stan psychiki naszych przyjaciół zza oceanu. Wszędzie dostrzegają spiski, każdy chce posiadać broń, a za wszystkim, co złe, stoi jakiś spisek (ostatnio dotarłem do filmiku informującego o bliskiej przyjaźni między Google a CIA [cokolwiek]) .

W ciągu ostatnich paru dni zauważyłem, że Polska powoli osiąga podobny stan. I chyba w sumie trudno się temu dziwić. Bardzo dobrze widać to na przykładzie tragicznej śmierci Barbary Blidy. Skąd ta paranoja? Przypomnijmy przebieg zdarzeń:

ABW odwiedza podejrzaną w sprawie przestępstw finansowych (sprzed ok. 10 lat) o godzinie 6 rano. W trakcie tej akcji podejrzana ginie od postrzału w klatkę piersiową. Wersja oficjalna: samobójstwo. Rodzą się pierwsze wątpliwości. Po pierwsze, kto popełnia samobójstwo oddając strzał w kierunku korpusu? Po drugie, dlaczego w trakcie przeszukania podejrzana miała dostęp do broni? Wtedy zaczynają pojawiać się (bardzo mętne) informacje ze strony ABW. Cudowne jest to, jak szybko zmieniają się ich wersje:

  • rzecznik ABW: akcja nie była nagrywana na video (a powinna być), a była minister postrzeliła się z własnej broni w łazience
  • minister Wasserman ogłasza, że akcja jednak była nagrywana („materiał dowodowy będzie dobry, bo była filmowana cała ta akcja”)
  • rzecznik ABW potwierdza, że istnieją nagrania akcji; ponadto ogłasza, że Blida w łazience przebywała z funkcjonariuszką ABW
  • okazuje się, że nagrania z akcji trwają 10 sekund (obejmują głównie moment pukania do drzwi) – jak donosi Wprost
  • minister Ziobro ogłasza, że posiada bardzo mocne dowody przeciwko byłej posłance
  • rzecznik ABW: w łazience funkcjonariuszka odwróciła się bokiem (w celu zapewnienia minimum intymności), wtedy była minister sięgnęła po naładowaną i odbezpieczoną broń (funkcjonariuszki?)

Widać, że sprawa nie jest jasna, a ludzkie wątpliwości są wręcz skutkiem tego, że pewne osoby wolą najpierw mówić, a potem pomyśleć, co należy powiedzieć. Opozycja twierdzi, że chodziło o kolejny show z aresztowania byłej minister. Inni posłowie korzystają z okazji („kominiarka symbolem IV RP”, „krew na rękach”).

I zauważmy, że to zaczyna być już tradycją. Coraz więcej ostatnio podejrzanych działań władz. Minister Ziobro co chwilę wykrzykuje na swoich konferencjach prasowych, że „mają mocne dowody” (a czasem wręcz ogłasza wyroki – lekarz „morderca”). Atmosfery nie poprawia moim zdaniem premier, który co rusz wskazuje palcem kolejne osoby odpowiedzialne za „psucie państwa” (ostatnim szczęśliwcem jest prof. Geremek, dziś pewnie dołączy do niego Mazowiecki). I czemu to ma służyć? Czy może z tego wyniknąć cokolwiek dobrego?

Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s