W niedziele staram się odpocząć od polityki (i innych niekoniecznie przyjemnych rzeczy). Każdemu z nas przyda się chwila, aby się zatrzymać i wszystko na spokojnie przemyśleć. A ponieważ nie jestem fanem bezczynnego wylegiwania się przed TV, to serwuję Wam zawsze linki do kilku artykułów o ogólnie pojętym samodoskonaleniu (choć nie tylko), które moim zdaniem warto przeczytać.
W tym tygodniu zajmiemy się deadline’ami. Mało kto je lubi, większość z nas kojarzy je jedynie ze stresem, a jednak ciężko jest nam się zabrać do pracy, jeśli nie ma ściśle określonego terminu dostawy. Czy da się jednak to wszystko pogodzić i przekształcić w coś bardzo pozytywnego?
- How to Make Deadlines Work Using Hofstadter’s Law – przede wszystkim pamiętajmy, że często zadania zajmują nam więcej czasu, niż się nam początkowo wydaje.
- 14 Essential Tips for Meeting a Deadline – dlaczego “twarde deadline’y” (czyli nieustalone przez nas) są takie ważne i jak sobie z nimi radzić, żeby minimalizować związany z nimi stres?
- 22 Tips for Effective Deadlines – i jeszcze garstka trików, które pozwolą nam skutecznie radzić sobie z deadline’ami.
- Making Fake Deadlines Real: Completing Projects with Self-Assigned Deadlines – a jeśli nie ma terminów? Jak radzić sobie z takimi projektami/zadaniami? Jak sprawić, aby w końcu się za nie zabrać? A może by tak samemu wyznaczyć termin?
- How to Motivate Yourself Without Hard Deadlines – a skoro już umiemy sobie poradzić z twardymi deadline’ami, które jednak zawsze wiążą się z jakąś dawką stresu, to może warto pomyśleć, czy dałoby się zniwelować ten stres, a jednocześnie zacząć samemu decydować o tym, co się robi w danym momencie. Co by się stało, gdybyśmy sami wyznaczali sobie wszystkie terminy, a nie tylko wtedy, gdy nikt nie zrobi tego za nas?





